okladka_artysci_wariaci_Krzysztof Skiba, Jarosław Janiszewski, Paweł Końjo Konnak "Artyści Wariaci Anarchiści". Narodowe Centrum Kultury 2010

Chciałbym gorąco polecić Państwu lekturę niniejszej książki. Nie tylko dlatego, że popełnili ją moi bliscy koledzy. Nie tylko dlatego, że figuruję na kilku zdjęciach. Trzymana w Waszych dłoniach zbiorowa praca pozwala w sporym stopniu wypełnić pustą niszę, która pozostała po naszej młodzieńczej działalności. Jeśli chcemy opisać depresyjne, szare i ponure lata 80-te – ostatnie lata polskiego komunizmu – nie sposób wspomnieć o Solidarności i stanie wojennym. Ale czy to wszystko? Czy po roku 1981 w naszym kraju zamarło życie, a ludzie poddali się smętnej, zwierzęcej hibernacji? Historyków interesuje zamierzchła polityka i konkretne daty, kulturoznawców – działalność ruchów artystycznych, grup poetyckich, kreatywność wyjątkowych i najbardziej dynamicznych jednostek. Lata 80-te to nie tylko Solidarność, stan wojenny i słynne internowania. To również boom polskiego podziemia muzycznego z Kryzysem, Tiltem, Deadlockiem i Brakiem na czele; aktywność Trójmiejskiej Sceny Alternatywnej, dzikie happeningi wrocławskiej Pomarańczowej Alternatywy i gdańskiego Totartu; brawurowe akcje anarchistycznych ugrupowań Wolność i Pokój i Ruch Społeczeństwa Alternatywnego. Czasy naszej młodości nie miały szczęścia do gruntownej dokumentacji, którą umożliwiają współczesne nowe media. Dlatego długo oczekiwana książka o Totarcie, TSA i trójmiejskich anarchistach ma na celu zwrócenie honoru ludziom, którzy współgenerowali powyższe ruchy. Nie siedzieliśmy z założonymi rękoma i nie grzebaliśmy palcami w tyłkach, czekając na Godota. Robiliśmy wszystko, co uznawaliśmy za konieczne; byliśmy zdeterminowani i hiper-aktywni.





Jestem bardzo wdzęczny Pawłowi Konnakowi, że wykonał za nas olbrzymią pracę usystematyzowania frenetycznej historii Totartu. Nasz Totart, choć juwenilny i cudownie chaotyczny, okazał się być ruchem niezwykle progresywnym, a jego sceniczne strategie i auto-promocyjne socjotechniki wpłynęły na późniejszą działalność większości z nas. „Lalamido“ i znakomite tomiki poetyckie Końja, program „Brzóska Show“ oraz kultowe haiku Darka Brzóskiewicza, „Dzyndzylyndzy“ czterech członków grupy poetyckiej „Zlali Mi Się Do Środka“ i rysunki Pawła Paulusa Mazura, banalistyczne wiersze i głośne powieści Wojtka „Lopeza“ Stamma, wreszcie „P.O.L.O.V.I.R.U.S.“ grupy KURY oraz muzyczna ścieżka do filmu „Wesele“ zespołu Tymon & The Transistors – wszystkie te byty połączył jeden wspólny mianownik. Byliśmy w Totarcie i jesteśmy z tego dumni! Zawdzięczamy mu odważną, prekursorską dywersyfikację performance’u scenicznego, na którą składały się happeningi, poetyckie „symultany“, czytanie manifestów, literackie i muzyczne improwizacje, action painting i wiele innych technik artystycznych. Uczestnictwo w Totarcie zmieniło nasze myślenie o sztuce i o nas samych. Odtąd naszą sowizdrzalską maksymą stało się: „nie kijem go, to pałką“. Nieważne, w jaki sposób przekonacie waszego widza czy słuchacza; zróbcie to jakkolwiek. Jeśli zamierzacie grzecznie wyrecytować swoje smutne wierszydła tudzież bez entuzjazmu odegrać mdłe kotlety jazzowe, w duchu przeklinając znudzoną i wychodzącą z klubu publiczność, jesteście sami sobie winni! To właśnie Totart nauczył nas brać sprawy w swoje ręce: mówić i działać głośno, dobitnie i bezczelnie. To Totart uzbroił nas w oręż kolektywnej różnorodności, szkoląc w ulicznej przepychance werbalnych improwizacji. Gdyby nie Totart, żaden z nas nie zostałby przekonywującym anarchistą, artystą i wariatem: przekonywującym, bo dojmująco skutecznym.

 

Atak już nadchodzi...Kalendarium MPR

Brak imprez...

Zbliżające się imprezy z Kalendarium MPR.

Więcej...

Informacji o koncertach udziela Fifi: +48 698 592 254
fifi@muzeumpolskiegorocka.pl

Projekt współfinansowany ze środków Narodowego Centrum Kultury.

Narodowe Centrum Kultury

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości